Facebook czyli obrzydliwy monopolista, który zniszczył fora internetowe i na zlecenie rządów cenzuruje Internet i manipuluje demokratycznymi wyborami

Kategorie: 

Źródło: Kadr z Youtube

Czy Facebook stał się monopolistą, który zagarnął znaczną część internetu i zniszczył fora internetowe, kiedyś będące skarbnicą informacji? Ta kwestia zasługuje na głębszą analizę i dyskusję. Z perspektywy użytkownika Facebooka, ten gigant mediów społecznościowych mógł wydać się niezbędnym narzędziem do łączenia się z innymi, wymiany informacji i poglądów. Ale czy tak naprawdę jest?

 

Fora internetowe kiedyś służyły jako potężne centra wymiany informacji i dyskusji, umożliwiając wolną i otwartą dyskusję na każdy możliwy temat. Facebook, z drugiej strony, nie tylko zdominował te przestrzenie, ale też utrudnił dostęp do informacji poprzez ograniczenie możliwości wyszukiwania zawartości w grupach. Zamiast umożliwić proste wyszukiwanie treści, Facebook zmusza użytkowników do przeglądania niekończących się postów, co zdecydowanie utrudnia dostęp do wiedzy. Taka strategia ma na celu zwiększenie czasu spędzanego na przewijaniu strony, co z kolei umożliwia wsadzanie większej ilosci reklam. Jednocześnie powoduje to, że Facebook nie jest skarbnicą wiedzy tylko czymś w rodzaju śmietniska na które wszyscy coś wyrzucają.

 

Równie niepokojące jest to, jak Facebook wpływa na demokratyczne procesy, co ukazał skandal Cambridge Analytica. Pomimo dowodów, że Facebook manipulował wyborami, koncern Meta, właściciel Facebooka, nie spotkał się z żadnymi poważnymi sankcjami w Europie. Czyżby politycy z Brukseli byli dogadani z Meta? Wiele osób spekuluje, że planowane przed najbliższymi wyborami do Parlamentu Europejskiego wprowadzenie tak zwanego zakazu reklamy politycznej jest próbą pogrążenia konkurencji Facebooka, a jednocześnie umożliwienia manipulacji nadchodzącymi wyborami na korzyść tych, którzy uzgodnili to z tym amerykanskim lewicowym koncernem.

 

Najbardziej niepokojące jest jednak to, jak powszechnie Facebook narusza prawa do wolności słowa i jak poszczególne rządy w Europie na to reagują, a ta reakcja polega na tym, że domagają się więcej cenzury. Proceder ten na dużą skalę trwa również w Polsce i nikt nic sobie z tego nie robi, że jest to niezgodne z polską konstytucją a w szczególności z jej artykułem 54. Cenzura na Facebooku jest coraz częściej spotykana, a polskie władze wydają się nie tylko nie zwalczać tego problemu, ale wręcz współpracować z Facebookiem.

 

Niedawno partia Konfederacja oskarżyła ministra cyfryzacji Janusza Cieszyńskiego o współpracę z Facebookiem w kwestiach związanych z cenzurą. Cieszyński, który jest powiązany z kontrowersyjnym przekrętem respiratorowym, jest teraz oskarżany o decydowanie tego, co i kto będzie zbanowany na Facebooku. KIlka dni temu Cieszyński ogłosił, że pozwolił Facebookowi odblokować przed wyborami zablokowany nielegalnie - rzekomo za pisanie nie tego co trzeba o Covidzie - profil tej partii, który był najpopularniejszym profilem partii politycznej w Polsce z ponad 700 tysiącami obserwujacych. A skoro pan CIeszyński może sobie go włączyć to prawdopodobnie będzie mógł sobie też w każdej chwili ponownie go wyłączyć.

 

Pora zadać pytanie: czy to jest rodzaj Internetu, którego chcemy? Czy wolność słowa i dostęp do informacji nie są ważniejsze niż komfort przewijania strony z reklamami? Czy to moralne, że wykonująca działania nielegalne w Polsce amerykańśka firma nie tylko nie ma z tego powodu kłopotó, ale wręcz jest zaprzyjaźniona z rządem? Mamy prawo domagać się transparentności, odpowiedzialności i przestrzegania naszych praw przez gigantów technologicznych, takich jak Facebook i knujących z nią przeciwko nam europejskich polityków tolerujących ich przestępczą działalnosć z powodu własnych korzyści polegających na wypaczeniu demokracji.

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika OjciecDyrektor

Niestety fb kontroluje życie

Niestety fb kontroluje życie większości z nas- kto nie zna osoby, która w wolnej chwili (kilka razy w ciągu godziny po kilkadziesiąt sekund) scroluje smartfona przeglądając posty? Codziennie spotykamy się z tym zjawiskiem, a odsetek uzależnionych fejsbukowiczów jest ogromny.
Niestety prawdą jest, że tracimy czas na oglądanie postów, które zupełnie nas nie interesują. Jesteśmy zarzucani śmieciami.
Opowiem Wam jak chciałem się od tego uwolnić.
Miesiąc temu podjąłem decyzję "usuwam konto", zakładam nowe i poukładam je sobie od początku, by docierały do mnie informacje w większości te, które mnie najbardziej interesują.
Problem pojawił się już na początku, ponieważ jestem administratorem kilku grup i 3 ważnych fanpejdży- trzeba więc to wszystko zmienić.
Założyłem więc nowe konto i próbuję nadać prawa nowego konta do stron, które prowadzę. Kilka chwil to trwa, nic jeszcze nie zdziałałem.
Po kilku minutach postanowiłem sprawdzić co też wyświetla mi się "na ścianie". Pewnie nic, bo nie mam żadnych znajomych więc skąd. Może jakaś płatna reklama i tyle.
Przeraziła mnie liczba a wręcz ilość reklam, które mi się wyświetlały. Krzyżykiem pousuwałem- okej, ściana pusta. Za kilka minut to samo- kilkadziesiąt informacji i postów, których KURWA nie chcę czytać, bo mnie nie interesują !!!
Zrezygnowałem z przepisywania praw na nowe konto, bo ono będzie tak samo zaśmiecone jak obecne.
Czuję się ubezwłasnowolniony, bo zrobili z nas niewolników przez nasze lenistwo. Prosty przykład: "zarejestruj się, wpisz adres, wpisz hasło" lub jeśli ci się nie chce to co? "zaloguj się przez fejsbuka". GENIALNE w swojej prostocie. I taka różnica, że jeśli masz konto swoje małe, prywatne i kilkudziesięciu lub kilkuset znajomych to sobie czmychniesz, założysz nowe konto jeśli chcesz i śmigasz dalej w tym samym gównie. Ale jeśli rejestrowałeś się przez fejsbuka na różne interesujące Cię strony (jak ja, dla wygody bo nie ma czasu) i do tego masz pod sobą kilka stron fejsbukowych bardzo aktywnych, gdzie musisz pisać posty ... marny mój los. A do tego messenger, wiadomości ....
Pod przykrywką dobrobytu zrobiliśmy się sami niewolnikami, bo któż nie chciał mieć kilkanaście lat temu smartfona z dostępem do internetu. Nasza klasa (jeśli ktoś to pamięta) to było przedszkole, gdzie z jednej strony oni uczyli się jak nas zniewolić, a z drugiej my dawaliśmy się coraz bardziej wciągać w ich sieci. Dawali nam towar i patrzyli jak reagujemy. I nauczyli nas. Nie masz konta w internecie? Społecznie jesteś wykluczony.

Trzymajcie się.

Jak będzie przymusz, to chcę zastrzyk w pośladek. Zawsze będę szczerze odpowiadał, że mam szczepionkę w dupie.

Portret użytkownika Endymion

Spokoluz, ja nigdy nie miałem

Spokoluz, ja nigdy nie miałem Pejszbuka. Jestem przez to szczęśliwszy. 

Ponoć nie istnieję społecznie, chciałbym, ale tak nie da się Sad

Kilka lat temu wejście na balety było na zapisy poprzez FB, bilet na koncert czy do teatru podobnie, ale pozmieniało się na szczęście. Mam androida w kieszeni, to jest mój prywatny szpieg, nic z tym nie zrobię. Lata temu miałem srajfona Samsunga z ich autorskim systemem Bada, ale uwalono to. Opierałem się jak mogłem przed Google, a siłą rzeczy zostałem zmuszony do założenia maila/konta. To takie gotowanie żaby, przyzwyczajanie. Podobnie jestem przeciwników chipów RFID podskórnych, ale może za 30 lat będzie już to tak normalne, że zdecydujęsię na to, jak ksiundz bez tego nie będzie chciał mi dać skrawka ziemi pod płotem na mój grób Sad

Ja jestem anonimowy dla Ciebie, a Ty dla mnie, ale służby znają nawet nasz rozmiar buta. Na nasze szczęście jesteśmy niegroźni, w Polsce są Brunony Bombowce i inne Tuski. Anonimowość dla służb jest fikcją, ale nie trzeba samodzielnie prowadzić swojej kartoteki na FB i im pomagać w pracy. Kolega z fałszywym kontem na FB był w znajomych córki. Ona kiedyś do niego napisała "tato" i algorytm to wyłapał, znalazł IP i o 6:00 kryminalni mu do drzwi zapukali. Nawet tutaj na ZNZ napiszesz o planie obalenia rządu, będziesz miał wiele odsłon i poparcia, to zainteresują się Tobą, jako terrorystą. 

DIVI LESCHI GENUS AMO 

Portret użytkownika spokoluz

Wiem o tym ale mam na to

Wiem o tym ale mam na to wyjebane - ch..j im w d..ę - wodnik i tak nad nimi wisi , oni patrza i nie widzą , że to ich karma napierdla za ich  czyny , są tak głupi , że nie widzą tego - głupków mi nie szkoda . Bez głupków i ich potomków świat będzie czysty.

Słowian dobrej woli jest więcej - Słowiański WIEC, Słowiański ZEW , Słowiańsk DUCH , Słowiańska KREW - na pohybę .......

Portret użytkownika spokoluz

A dlaczego tak pojechałem z

A dlaczego tak pojechałem z tym artykułem - abyście sobie sami sobie zrobili retrospekcje - KIM JESTEŚCIE !!!

Masz zjebzbuka - jesteś systemem i nic , nigdy tego k..a nie zmieni choćby nawet skały gó..an srały.

Tyle jesteście warci - i niech każdy sobie to resztek szarych komórek , jeśli ma , przygarnie.

Szkoda mi czasu na konwersacje z ludźmi , którzy piszą jedno a mają kunto na inwigilacyjnym zjebzbuku.

Kto ma konto na zjebzbuku  nie jest samoświadomy bo poddał się zjebzbukowi.

Słowian dobrej woli jest więcej - Słowiański WIEC, Słowiański ZEW , Słowiańsk DUCH , Słowiańska KREW - na pohybę .......

Portret użytkownika spokoluz

Jak ktoś ma konto na

Jak ktoś ma konto na zjebzbuku - to niech nie odpowiada mi na posty  dopóki nie zamknie tego pojebanego konta na INWILIGACYJNYM  koncie na wieśzjebuku Smile Piewrdolę tych i gardzę tymi co mają kunto na zjebzbuku.

Przepraszam wieś - bo wieś , ona jest inteligentna - teraz tylko zjebzbuki - to najbardziej poprawna nazwa .

Słowian dobrej woli jest więcej - Słowiański WIEC, Słowiański ZEW , Słowiańsk DUCH , Słowiańska KREW - na pohybę .......

Słowian dobrej woli jest więcej - Słowiański WIEC, Słowiański ZEW , Słowiańsk DUCH , Słowiańska KREW - na pohybę .......

Portret użytkownika Medium

To nie zdjęcie, to rysunek,

To nie zdjęcie, to rysunek, zresztą nieco satyryczny, szczególnie te łapcie, które właśnie Rosjanom przypisywano w anglosaskich opowieściach, a prawda była zgoła inna.

Ale jeśli Ci się obrazek podoba, mam jeszcze jeden w wiejskich klimatach, ale tym razem zdjęcie, które ma ciut ponad 40 lat:

Jest to oczywiście fotokopia, ale zdjęcie było marne, więc więcej nie dało się wyciągnąć.

Strony

Skomentuj