Dalsza deforestacja może spowodować katastrofę klimatyczną

Kategorie: 

Źródło: dreamstime.com
Przeprowadzone badania wykazują, że roślinność w dużym stopniu schładza planetę oraz absorbuje spore ilości dwutlenku węgla. Jednak jak wynika z modeli matematycznych, poziom zalesienia na naszej planecie wciąż będzie spadać.

 

Według badania opublikowanego w czasopiśmie PLoS ONE, naukowcy stworzyli model matematyczny aby przewidzieć dalsze wykorzystanie terenów przez kraje rozwijające się, deforestację oraz reforestację. Lasy obecnie pokrywają 30% powierzchni lądów na Ziemi ale w ciągu następnych dwustu lat wskaźnik ten spadnie do 22%. Od 1990 roku wycięto na całym świecie ponad 70 milionów hektarów lasów.

 

Autor badania Madhur Anand stwierdził, że przyszłości nie da się przewidzieć, ponieważ może dojść do zmian w rolnictwie, żywieniu czy produkcji żywności a model tego nie uwzględnia, jednak biorąc pod uwagę obecną sytuację, deforestacja jest poważnym problemem i wszystkie kraje powinny zdać sobie z tego sprawę.

 

Osobno przeprowadzone badanie, opublikowane w Proceedings of the National Academy of Sciences wskazuje, że ekosystemy lądowe ochładzały planetę pochłaniając miliardy ton dwutlenku węgla, zwłaszcza w ciągu ostatnich 60 lat. Jednak wycinka lasów powoduje iż coraz większa ilość tego gazu cieplarnianego przedostaje się do atmosfery. Łatwo więc można dojść do wniosku, że Ziemia nie potrzebuje żadnych działań geoinżynieryjnych aby powstrzymać globalne ocieplenie.

 

 

Źródła:

http://www.plosone.org/article/info%3Adoi%2F10.1371%2Fjournal.pone.0075890

http://www.pnas.org/content/early/2013/09/18/1314047110.abstract

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika Ósmy Pasażer Nostromo

Bzdury. Lasy produkują

Bzdury. Lasy produkują nadwyżkę tlenu, gdy rosną. Dojrzały las jest w stanie równowagi. To glony najszybciej i najdłużej pozbywają się CO2. Lasy przede wszystkim łagodzą klimat, bo para wodna tworzy leśny mikroklimat. Jest to najbardziej widoczne w lasach deszczowych. Lasy gromadzą też wodę przez co łagodzą skutki powodzi i chronią glebę przed erozją. W Europie rośnie ilość lasów. Polska ma jeden z największych wskaźników lesistości w krajach Unii Europejskiej (~30%). W Afryce, Ameryce Pd i Azji faktycznie wycinają lasy na potęgę, lecz jest to spowodowane jałowością gleb tropikalnych (gimnazjum, lekcja geografii). Gleba w tropikach jest jałowa. Lasy deszczowe prawie nie tworzą próchnicy. Wszystko szybko gnije i powraca do obiegu lub jest wypłukiwane przez deszcze. Dlatego co kilka lat trzeba zmieniać obszar na pola, jeśli nie są nawożone. W Polsce też nie mamy jakichś super ziem. Na działce mam jakieś 30 cm gleby, głebiej to już glina i piasek. W tropikach to zaledwie centymetry gleby.

A tymczasem na świecie brak nawozów, zaś czarnoziemy Ukrainy będą leżeć odłogiem...

Portret użytkownika nn

z tymi lasami u nas to nie

z tymi lasami u nas to nie nazywam tego lasem a sadzeniaki. Te chore, rachityczne sosny rosnące w rzędach nie są lasem. Ciągłe wywożenie drewna z tego "lasu" i nasadzanie w miejsce wyciętego skutkuje ciągłym zubożaniem gleby i powoduje to co widać - chore sosny.

nn

Portret użytkownika Ósmy Pasażer Nostromo

To prawda. Żaden szanujący

To prawda. Żaden szanujący się ekolog nie nazwie rosnących w rzędach sosen lasem. Prawdziwy, naturalny las to Puszcza Białowieska. Sosny mogą chorować, bo nie są naturalnymi drzewami w Polsce, a przynajmniej nie w takiej ilości. Po wojnie na szybko sadzono sosny, bo Niemcy nawet drewno wywozili. Naturalne są dla Polski lasy mieszane z przewagą liściastych. Sosny i świerki tylko rosły w górach lub na piaszczystych glebach, gdzie liściaste nie dają rady.

Teraz można zauważyć, że natura naprawia ten błąd i w niedotykanych przez człowieka miejscach naturalnie powracają drzewa liściaste.

Portret użytkownika Kwazar

Tak i to może być prawda.

Tak i to może być prawda. Oraz defloracja może być jeszcze gorsza ?! Bo w nie odowiednim momenciem może wszystko zmrozić. No ale THEBILA trzeba wreszcie powstrzymać ! On ma stanowczo zasze dużo do powiedzienia myśląc, że w czymkolwiek się może wypowiadać bo mu sie wydaje, że wie najlepiej. A na Ziemi jak to na Ziemi Raz Dinozaury a raz Ameby rządzą. Obecnie pełno jest Ssaków przypadkowo...ale to nic, bo to się zmieni ale niekoniecznie.

Portret użytkownika spokoluz

Niedawno tu na ZNZ był

Niedawno tu na ZNZ był artykuł chyba francuskich naukowaców , że rosliny zużywaja więcej tlenu niż go produkują.

Jedni udowadniaja to drudzy temu przeczą - odpowiedź jest prosta jak drut , gdyby rośliny nie wytwarzały tlenu to by nie rosły , gdyby było tak , że w dzień wytwarzaja tlen a w nocy go zużywały więcej niż produkują to zaczęły by się uwsteczniać  i nawet jeśli zużywają tlen w nocy to w dzien go produkują wielokrotnie więcej niż zużywaja bo ciągle jednak rosną. Organizmy roślinne w oceanach też produkują tlen zużywając co2.

Najlepiej niech dadzą 20 mld dolców na badania jakimś ( czyt. swoim ) nałkofcom - udowodnią każdą brednię.

Słowian dobrej woli jest więcej - Słowiański WIEC, Słowiański ZEW , Słowiańsk DUCH , Słowiańska KREW - na pohybę .......

Portret użytkownika yoshi

p, li { white-space: pre-wrap

p, li { white-space: pre-wrap; }

Najwyższy level hipokryzji. Prowadzić pozorną walkę o ludzi i szeroko pojete "srodowisko", które się w sposób przedmiotowy wykorzystuje do własnych interesów.

Po "tamtej" stronie nie ma żadnego partnera do rozmow. Tych ludzi nie można słuchać. Ich trzeba zwalczać.

p, li { white-space: pre-wrap; }

Wystarczy rozejrzeć się dookoła i zobaczyć jak ludzie kupują kłamstwo jeszcze strofując wszystkich, którzy w nie nie wierzą.

Choc zdarzaja sie wyjatki od reguly.

Portret użytkownika r.abin

Naukowy paradoks. Naukowcy

Naukowy paradoks. Naukowcy twierdzą że "przyszłości nie da się przewidzieć," - a przewidują katastrofę. 
"roślinność w dużym stopniu schładza planetę - odparowując znaczne ilości wody. Ale para wodna (znacznie silniej od CO2)  - ociepla powierzchnię ziemi (której jest pozostałe 70%). Jeśli bedziemy brać oziębiające działanie konwekcji (pary) - to musimy uwzględnić konwekcję nad oceanami (jest jej (5x/0,3) =17x więcej (a lądy też parują). w sumie będzie  to różnica poniżej 0,01%. Lasy równikowe (sumarycznie) nie produkują tlenu. Najjsilniej robią to kwaśne torfowiska, łąki i lasy borealne strefy umiarkowanej. Odpuście Brazylii i sadźcie lasy w USA

Portret użytkownika inzynier magister

publikowanie badań enwuowców

publikowanie badań enwuowców które pokazują ciągłą katastrofę klimatyczną będzie skutkoało zastosowaniem broni genetycznej lub innej z labolatoriów lucyferian tak by zlikwidować zagrożenie jakim jest ludzkość zdaniem klimatystów NWO ! dlatego wymyślili Agendę2030 by do roku 2030 albo 2050 zlikwidować większą część populacji i samemu się cieszyć życiem gdy na planecie będzie już tylko 500ml ! bill gates szaleńiec martwi się tym że istnieje jeszcze katolicyzm ! ciekawe dlaczego ?!

Ostatnio coraz częściej pojawiają się informacje wskazujące na to, że istnieje rodzaj broni, która działa tylko na daną rasę. Po raz pierwszy doniesienia takie pojawiły się już w latach 80 tych ubiegłego wieku. Eksperymenty takie rozpoczęli wtedy rzekomo biali mieszkańcy RPA pragnący pozbyć się swoich czarnych obywateli.

Eksperymenty z RPA miały na celu przetestowanie substancji, która powodowałaby wyłączenie niektórych genów, co miało prowadzić do ciężkich chorób i w konsekwencji redukcji niechcianej populacji. Według relacji naocznych świadków w specjalnych laboratoriach pod pozorem eksperymentów medycznych, ludzi o ciemnym kolorze skóry karmiono zanieczyszczoną kukurydzą i oferowano piwo, do którego dodawano substancji, które miały eliminować konkretne geny.

Jak wynika z dostępnych informacji program testowy został zatrzymany, bo okazało się, że ze względu na niejednorodność genetyczną, nowa broń zagrażała również białym. Istniało po prostu realne ryzyko, że zabójca genów wymknie się spod kontroli i zacznie zabijać wszystkich.

 

Można oczywiście wierzyć w to, że nikt poza RPA nie prowadził takich eksperymentów, ale niestety fakty wskazują na coś innego. Niektórzy twierdza, że dowodem na stosowanie broni genetycznej była dziwna epidemia SARS, która wybuchła w Chinach w listopadzie 2002 roku. W jej wyniku śmierć poniosło 813 osób w tym 770 Chińczyków.

 

Wirus powodował objawy przypominające zapalenie płuc, ale żaden ze znanych leków nie pomagał. Nikt do dzisiaj nie wie skąd pojawił się wirus i mimo, że rozprzestrzenił się na cały świat stanowił zagrożenie głównie dla Chińczyków. Może to stanowić dowód na to, że był to jakiś rodzaj testu udoskonalonej broni wymierzonej w jedną grupę etniczną.

 

Jeśli ta śmiercionośna biotechnologiczna broń jest rozwijana od lat należy się spodziewać znacznego postępu w zakresie jej skuteczności. Mimo, że oficjalnie działające konwencje międzynarodowe zabraniają prac nad tego typu "genetycznymi bombami" to wielu ekspertów uważa, że takie badania są prowadzone do dzisiaj tylko bywają kamuflowane, jako eksperymenty medyczne.

 

Przełomowe może być odkrycie amerykańskich naukowców, którzy już w 1998 roku udowodnili, że można dokonać sztucznej ingerencji w łańcuch RNA wprowadzając go do ciała człowieka. Cząsteczka ta może niszczyć predefiniowane kombinacje genów. Innymi słowy możliwe byłoby wręcz wyłączenie procesów życiowych ewentualnych ofiar.

 

Zabójcza cząsteczka po znalezieniu się w organizmie mogłaby dopisywać lub zmieniać części kodu genetycznego, co prowadziłoby do powstawania raka, cukrzycy, czy innych nieuleczalnych chorób. Oficjalnie badania takie są prowadzone, aby je leczyć, ale technologia taka pozwala redukować niepożądaną populację ludzką w sposób wręcz niezauważalny.

 

Coraz częściej padają sugestie, ze taką broń wstrzykuje się ludziom pod pozorem rzekomych szczepień ochronnych. Można sobie to łatwo wyobrazić, że technologia taka mogłaby być użyta w celu redukcji populacji, nawet jeśli nie bezpośrednio wywołując ciężkie choroby to na przykład wpływając na płodność przyszłych pokoleń.

 

Mimo, że taki technologiczny holokaust jest możliwy do przeprowadzenia nikt na ten temat nie dyskutuje. Pojawiające się co jakiś czas głosy wskazujące na to, że epidemia chorób onkologicznych jest przez kogoś implementowana nie są traktowane z należytą uwagą, a osoby wskazujące na taką możliwość otrzymują domyślnie łatki oszołomów. Jednak prędzej czy później większość teorii uważanych za spiskowe okazuje się realnymi. Oby w przypadku takiej cichej, niewidocznej broni genetycznej, nie okazało się podobnie.

https://innemedium.pl/wiadomosc/genetyczna-bron-masowej-zaglady-prawda-czy-mity

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Strony

Skomentuj